O KROK OD WYJĄTKOWEGO WYNIKU W MECZU NUMER DWA!

Leroy Merlin niewiele zabrakło do remisu z Liderem tabeli BGW. Wyjątkowy (prawie) wynik w rozgrywkach LFR. Tylko jedno trafienie w meczu… na korzyść SoftSystemu. Sporo emocji w ostatnim spotkaniu tego dnia. Linetech pokonuje G2A.COM. Ekipa Marcina Kryszpina nadal bez punktów.

BorgWarner pokonuje ekipę Adama Głodowskiego Leroy Merlin 5:4. Pojedynek przez większą część czasu układał się pod dyktando faworytów spotkania. To oni stwarzali więcej sytuacji podbramkowych i prowadzili grę w środkowej strefie. Po wypracowaniu dwubramkowej przewagi do końca pierwszej połowy mogli wyjść na drugą część spotkania bez presji czasu. Ta presja ciążyła na Leroy Merlin i zadziałała w sposób pozytywny. Ekipa z Krasnego [LYM] w drugiej części pokazała się z lepszej strony, niemalże doprowadzając do sytuacji w której BorgWarner musiałby zadowolić się podzieleniem punktów. Zatrzymywany czas w ostatniej minucie i szybka ofensywa Leroy Merlin ostatecznie jednak nie wystarczyły do decydującego trafienia. W spotkaniu numer dwa niemal doszło do wyjątkowej sytuacji, która nie zdarzyła się od początku rozgrywek LFR. Oba zespoły Lychee oraz SoftSystem zakończyły pierwszą część meczu wynikiem 0:0. W drugiej połówce również to bramkarze obu ekip popisywali się znakomitą grą. Aż do 18 minuty drugiej połowy na tablicy wyników utrzymywał się wynik remisowy. Ten stan rzeczy na kilka minut przed gwizdkiem kończącym zmienił Adrian Giemza, pokonując w sytuacji „sam na sam” bramkarza Lychee. Ostatecznie mecz – mimo tylko jednej bramki – stworzył wrażenie dobrego technicznego spotkania. Na szczególne uznanie zasługują bramkarze ekip, którzy po tym meczu z pewnością przesuną się o kilka oczek w górę w ogólnej klasyfikacji bramkarskiej. Ostatni pojedynek tego dnia zanosił się na naprawdę wyborne widowisko. Drużyna G2A.COM po nieudanych występach w pierwszych dwóch kolejkach w końcu liczyła na punkty do generalki. Linetech zaś to bardzo mocny indywidualnie zespół, który z meczu na mecz prezentuje coraz to lepsze zgranie zespołowe. Mecz od początku był bardzo szybki, ale też bardzo wyrównany. Co prawda Linetech stwarzał sobie optymalnie więcej sytuacji podbramkowych, jednak G2A.COM skutecznie je odpierało. Prawdziwą kanonadę goli mogliśmy oglądać dopiero w drugiej połowie. Kiedy siły w  obronie trochę opadły, a ambicję ofensywy pozostały na tym samym poziomie. Wtedy z pozycji bramkarza, do gry w pole wszedł Karol Wilk [LET], który strzelił dwie bramki dla swojej drużyny. Linetech wysunął się na prowadzenie, utrzymywał dwu-trzy bramkowe prowadzenie już do końca meczu. G2A.COM nadal pozostaje bez punktów w klasyfikacji generalnej, zaś Linetech zgromadził ich już dotychczas sześć.

RETRANSMISJA WIDEO